wtorek, 3 lipca 2012
niedziela, 1 lipca 2012
Imagine II
Jeszcze jeden dziś Imagin . Krótki , bo jakoś nie mam teraz pomysłu , pisany na szybko . :)
***
Byłaś na imprezie . Była to zwykła domówka u Twojego kolegi - Justina . Podobał Ci się od dawna , ale nie miałaś odwagi mu tego powiedzieć .
Siedziałaś na łóżku z piwem w ręku . Dochodziła trzecia nad ranem . Poczułaś , jak piwo robi swoje . Połowa osób już się zbierała , więc Justin zaczął odprowadzać wszystkich pod drzwi . Oparłaś głowę o poduszkę leżącą z boku . Przymknęłaś oczy . Po chwili zasnęłaś . Obudziłaś się po godzinie . Poczułaś pod głową coś , co z pewnością nie było poduszką . Leżałaś na jego klatce piersiowej po uszy przykryta kołdrą . Podniosłaś się wolno , żeby go nie obudzić . Wygrzebałaś w swojej torebce jakąś kartkę i długopis . Napisałaś krótkie ' Przepraszam , że bez pożegnania . Dziękuję , że się mną zaopiekowałeś . ;* ' .
Zerknęłaś jeszcze raz na niego . Zauważyłaś , że lekko się uśmiecha . Pomyślałaś , że coś mu się śni . W końcu wyszłaś kierując się w stronę swojej dzielnicy . Poczułaś wibracje swojego telefonu . Odczytałaś . To Justin . ' Tak słodko wyglądałaś zagryzając wargi i kreśląc tych kilka słów . ' .
Ugięły się pod Tobą kolana . Miałaś wrażenie , że Twoje głośno bijące serce obudzi całe miasto .
Dwa miesiące później .
Od tamtej pory Ty i Justin jesteście parą . Każdy zazdrości wam tej miłości . Jesteście parą idealną . Codziennie wychodzicie na romantyczne spacery , nie kłócicie się , rozmawiacie w każdej wolnej chwili .
Macie nadzieję , że tak już pozostanie . Do końca .
***
Byłaś na imprezie . Była to zwykła domówka u Twojego kolegi - Justina . Podobał Ci się od dawna , ale nie miałaś odwagi mu tego powiedzieć .
Siedziałaś na łóżku z piwem w ręku . Dochodziła trzecia nad ranem . Poczułaś , jak piwo robi swoje . Połowa osób już się zbierała , więc Justin zaczął odprowadzać wszystkich pod drzwi . Oparłaś głowę o poduszkę leżącą z boku . Przymknęłaś oczy . Po chwili zasnęłaś . Obudziłaś się po godzinie . Poczułaś pod głową coś , co z pewnością nie było poduszką . Leżałaś na jego klatce piersiowej po uszy przykryta kołdrą . Podniosłaś się wolno , żeby go nie obudzić . Wygrzebałaś w swojej torebce jakąś kartkę i długopis . Napisałaś krótkie ' Przepraszam , że bez pożegnania . Dziękuję , że się mną zaopiekowałeś . ;* ' .
Zerknęłaś jeszcze raz na niego . Zauważyłaś , że lekko się uśmiecha . Pomyślałaś , że coś mu się śni . W końcu wyszłaś kierując się w stronę swojej dzielnicy . Poczułaś wibracje swojego telefonu . Odczytałaś . To Justin . ' Tak słodko wyglądałaś zagryzając wargi i kreśląc tych kilka słów . ' .
Ugięły się pod Tobą kolana . Miałaś wrażenie , że Twoje głośno bijące serce obudzi całe miasto .
Dwa miesiące później .
Od tamtej pory Ty i Justin jesteście parą . Każdy zazdrości wam tej miłości . Jesteście parą idealną . Codziennie wychodzicie na romantyczne spacery , nie kłócicie się , rozmawiacie w każdej wolnej chwili .
Macie nadzieję , że tak już pozostanie . Do końca .
Imagine I :)
Masz 17 lat . Jesteś ładną , zgrabną dziewczyną . Uwielbiasz muzykę , grasz na gitarze . Masz chłopaka - Osiemnastoletniego Justina . Ty i Twój chłopak jesteście jedną z tych par , które nie umieją długo wytrzymać bez kłótni . Codziennie musicie wymienić chociaż kilka niepotrzebnych zdań . Tak było też dziś . Mieliście w planach wyjście na romantyczny spacer . Szykowałaś się do wyjścia gdy nagle usłyszałaś dzwonek swojego telefonu .
- Halo ? - Powiedziałaś .
- Cześć słońce , przepraszam , ale nie możemy dziś wyjść . Mam pilny wyjazd . Proszę , nie gniewaj się na mnie . Kocham Cię , pamiętaj o tym .
- Szkoda , ale okej . - Rozłaczyłaś się .
Powiedziałaś Justinowi , że jest okej . Tak na prawdę - nie było . Wkurwiało Cię to , że zawsze miał ważniejsze sprawy od Ciebie , lecz mimo to - kochałaś go jak nigdy nikogo . Wyszłaś na spacer sama . Poszłaś nad rzekę . Na brzegu stała stara , drewniana ławeczka . To było wasze ulubione miejsce . Tutaj się poznaliście , przychodziliście , kiedy byliście pokłóceni . Siedziałaś na ławce smutna , co chwilę ocierając z policzka spływającą po nim łzę , gdy nagle usłyszałaś za sobą śmiechy . Odwróciłaś się i chciałaś już wracać , żeby nie przeszkadzać tej zakochanej parze , kiedy nagle zauważyłaś coś dziwnego . Chłopak , który obejmował w pasie ładną blondynkę wydawał się dziwnie znajomy . Po chwili zszokowana uświadomiłaś sobie , że to Twój chłopak . Tak , dokładnie ten , który jeszcze godzinę temu wystawił Cię pod pretekstem pilnego wyjazdu . Ten , który nieświadomy tego , że go obserwujesz całuję tą dziewczynę . W tym momencie coś w Tobie pękło . Poczułaś , że właśnie tracisz sens życia . Szybko oddaliłaś się niezauważona . Wbiegłaś do domu cała zapłakana , rzuciłaś torbę na łóżko i pobiegłaś do łazienki . Wzięłaś do ręki żyletkę . Usiadłaś na wannie krzycząc .
- Dlaczego mi to kurwa zrobiłeś ?! Dlaczego ?! Wiedziałeś , że Cie kocham ! Zapewniałeś , że Ty też ! Nienawidze Cię ! Nienawidzę , rozumiesz ?! - Po czym przyłożyłaś żyletkę do nadgarstka .
Otarłaś ostatnią łzę , która zatrzymała się na Twojej brodzie i zrobiłaś nacięcie . Po chwili powtórzyłaś to kilka razy , aż ogarnęła Cię senność . W ostatnich sekundach świadomości słyszałaś tylko dzwoniący telefon . Tak , to On . Chciał Cię znów okłamać . Niestety - spóźnił się .
Odeszłaś , odeszłaś na zawsze kochając go i nienawidząc jednocześnie .
***
Okej , jest to mój pierwszy imagine , więc nie spodziewajcie się cudów ;D
Jeśli wam się podoba , proszę zostawcie komentarz . :)
Kolejny powinien się pojawić jutro , jeśli będę miała czas go napisać . :)
Na początek ;D
Czeeść ! :D
Tutaj CaroSwag :)
Będę tutaj prowadziła bloga z Imaginami o Justinie Bieberze .
Tą opcją zaraziła mnie Beataa , dziewczyna która prowadzi podobny blog z Imaginami o One Direction :) LINK
Jeśli będą wam sie podobać moje wpisy , to zostawcie komentarz . ;]
Subskrybuj:
Posty (Atom)

